@liberateme.1

wtorek, 25 sierpnia 2015

Coś o włosach.

Cześć i czołem : )

 Dziś długo wyczekiwany, obiecany post o włosach, moi mili. Na początek historyjka; moje włosy nie zawsze wyglądały tak jak teraz, przeszły bowiem wszystkie istniejące włosowe tortury jakie można sobie wyobrazić (no ok, trwałej nie miałam), a mianowicie: rozjaśnianie, farbowanie, codzienne mycie i prostowanie, tapirowanie, nieodpowiednie kosmetyki, doczepianie i obcinanie w domu przy pomocy nożyczek do papieru. Jak się domyślacie po takowych przygodach nie było możliwości, żeby wyglądały dobrze. Tak czy owak, udało mi się w ciągu około 2 lat odbudować je, zregenerować i zapuścić do długości jaką widzicie na zdjęciach. Wymagało to ode mnie wielu zmian, niektóre były bolesne, ale opłacało się.




 Także, DO RZECZY, oto zdradzam Wam dzisiaj swoje sekrety. Każda włosomaniaczka wie, że włosy myje się rzadko, u mnie jest to 2 razy w tygodniu i w zupełności wystarcza. Używam delikatnych szamponów dla dzieci typu Hipp lub po prostu takich z ograniczonymi substancjami chemicznymi, jeśli chodzi o włosy, wszystko w ich pielęgnacji powinno być tak naturalne jak to tylko jest możliwe. Polecam szampony tołpy to są te, których używam obecnie:


Często przed myciem nakładam na suche włosy, w sumie to tylko na końcówki, maskę do włosów. Zabezpieczam je w ten sposób przed możliwym wysuszeniem przez szampon lub twardą wodę. Używam w tym celu kallosa algowego i polecam bo fajnie nawilża, a nie obciąża:


 Po myciu czas na kolejną odżywkę, też ze spłukiwaniem, moja cudowna z Natura Sibierica. Świetnie nabłyszcza, nawilża i regeneruje włosy, a jej skład jest obłędny, prawie same naturalne składniki, odkąd ją mam zachorowałam na tę firmę i ciągle coś od nich zamawiam, jak sami zaraz zobaczycie. 


Z tej samej serii mam olejek do wcierek. Stosuję go 2 razy w tygodniu, wieczorem wmasowuję, a rano myję głowę. Olejek gwarantuje szybszy wzrost włosa i wysyp baby hair, w moim przypadku działanie było bardzo szybkie i widoczne gołym okiem. Jest on właściwie mieszanką wielu różnych olejków tu macie skład: 

Skład INCI: Argania Spinosa Seed Oil* (marokański olej arganowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil* (olej rokitnika ałtajskiego), Olea Europaea Fruit Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Fruit Oil (olej jojoba), Macadamia Ternifolia Nut Oil (olej makadamii), Persea Gratissima Fruit Oil* (olej avocado), Tocopheryl Acetate (witamina Е), Prunus Amygdalus Dulcis Kernel Oil (olej słodkich migdałów), Mentha Piperita Leaf Oil* (olej mięty), Elettaria Cardamomum Oil (olej kardamonu), Rethinyl Palmitate (witamina А), Phospholipids, Glycine Soja (Soybean) Oil, Glycolipids, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Oleate, Glyceryl Linolenate, Prunus Armeniaca Kernel Oil* (olej z pestek moreli), Rosa Canina Seed Oil* (olej dzikiej róży), Borago Officinalis (Borage) Seed Oil (olej borago), Abies Sibirica Oil (olej pichtowy), Parfum.

A tak wygląda:



Mam jeszcze nawilżający spray witaminowy do włosów też z tej firmy i serii, ale szczerze nie wiem czy on coś w ogóle daje, psikam nim włosy bo ładnie pachnie : )


Raz na jakiś czas, stosuję też starego, dobrego Waxa do włosów ciemnych (ten do jasnych nie działa na moje włosy tak dobrze). Nakładam go na godzinę następnie spłukuje i mam włosy jak nowe. Wax to maska, którą mogę nałożyć na całe włosy od skalpu, aż po same końcóweczki, a włosy nie będą obciążone. Ich stan znacznie się poprawił po tym wynalazku jak były jeszcze bardzo zniszczone i dlatego lubię do niego wracać.


Już bym zapomniała o moim magicznym olejku łopianowym. Obecnie go nie stosuję, bo mam ten z Sibiericy, ale uwielbiam jego działanie, bardzo wzmacnia włosy i również przyspiesza ich wzrost, a kosztuje chyba 7 zł, także polecam.


Jeśli chodzi o czesanie to używam tylko i wyłącznie szczotek Tangle Teezer, wiem, że zdania na ich temat są podzielone, jednak na moich włosach sprawdzają się super bo nie szarpią, nie łamią włosów i zauważyłam poprawę swoich wiecznie zniszczonych końcówek. Skoro już mowa o końcówkach, to podcinam je raz na 3 miesiące i to ważne, żeby się nie niszczyły. 
Oto cały mój arsenał:



Oprócz zmiany pielęgnacji, zmieniło się u mnie również odżywianie na zdrowsze i bogatsze w witaminy, niesamowicie ważne przy zapuszczaniu/odbudowywaniu włosów jest również picie wody i sen. Przez długi czas piłam też codziennie szklankę herbatki z pokrzywy lub skrzypu, odstawiłam też prostownicę, lokówkę i farbowanie co na początku wydawało mi się niemożliwe i serio tragicznie wychodziło się z domu, gdy fryzura przypominała siano, ale włosy odwdzięczyły się mi za to zdrowym wyglądem i szybkim wzrostem. Obecnie nadal nie prostuję włosów, bo przestałam mieć taką potrzebę i ograniczam się tylko do suszenia suszarką na okrągłej szczotce, ale o stylizacji zrobię jeszcze osobny post, a tymczasem pozdrawiam Was serdecznie, zachęcam do dzielenia się w komentarzach włosowymi przygodami i całuję : **



                                                                                                  Natalka : **









Czytaj więcej 87 Comments

czwartek, 20 sierpnia 2015

Uśmiech nr 4

Witam Was Kochani : )

 Powracam do Was po troszkę dłuższej przerwie, wypoczęta i uśmiechnięta : ) Byłam na wczasach i śmiem twierdzić, że u Nas to jest jednak najlepiej : D Polskie morze ma swój jedyny niepowtarzalny klimat, który przyciąga rzesze ludzi i nie chce puścić ich z powrotem do domu, chętnie posiedziałabym tam jeszcze dłużej, tym bardziej, że pogoda niesamowicie się udała, ale wszystko co dobre szybko się kończy i jestem znów na miejscu : (

 Dzisiaj będzie notka ciuszkowa. Tak jak obiecałam, pokażę Wam śliczną torebkę z sognare.com.pl , świetnie urozmaicającą moją dosyć prostą stylizację na co dzień. Oliwkowe bojówki do tego zwykła biała koszulka, trampki i czarna ramoneska, która jak dla mnie jest hitem, niezbędnym w szafie każdej kobiety. Taką kurtkę możemy nosić praktycznie do wszystkiego, a teraz, kiedy tiptopami zaczyna podążać w naszym kierunku jesień, jest to super rozwiązanie na chłodniejsze wieczory. W przypadku nagłego wzrostu temperatury, zawsze można ją zdjąć i zamienić swój outfit na bardziej letni.
 Tak jak już mówiłam, stylizacja prosta, wygodna, swobodna - czyli tak jak lubię najbardziej : ) Coś nie mogłam się zdecydować co do włosów, stąd ciągle inna fryzura na zdjęciach, wybaczcie : D

 Zostawiam Was teraz z fotkami i muzyczką moi mili. Gorąco Was pozdrawiam i całuję : *




                                                                                                                     Natalka : **













































Czytaj więcej 55 Comments

niedziela, 2 sierpnia 2015

Domowy peeling a'la BodyBlendz

Cześć ludzie : )

 Ciągle pytacie mnie o pielęgnację cery i sposoby na trądzik, tak więc dzisiaj postanowiłam zdradzić Wam jeden z nich. Wiem jak bardzo uciążliwy i nieznośny potrafi być trądzik oraz inne problemy ze skórą, ponieważ sama to przerabiałam. Pomimo tego, że jestem posiadaczką skóry suchej był okres w którym kompletnie nie mogłam poradzić sobie z cerą. Prześladowały mnie bolesne, bardzo widoczne wypryski, które pozostawiały blizny. Na szczęście nie było ich wiele, ale już kilka wystarczyło, żeby zrujnować wygląd buzi, a do tego dochodziły blizny po tych wcześniejszych.
 Peeling, który Wam dzisiaj opiszę jest jednym z czynników, który bardzo mi pomógł uporać się z problemem, używałam go jeszcze zanim kawowe sposoby stały się modne i polecam bo nie tylko na skórę twarzy wpływa świetnie. Poza tym jeśli przygotujemy go same w domku, wyniesie nas to taniej i będziemy mieć stuprocentową pewność, że jest on wykonany z naturalnych składników odpowiednich dla naszego rodzaju skóry, bo same je sobie dobieramy.
Ale DO RZECZY : ) Wykonanie jest proste budowa cepa : ) jedna czubata łyżeczka kawy mielonej ( nie rozpuszczalnej ! : D ) starczy na twarz, szyję i dekolt, to jest nasza baza.


Do tego dodajemy ulubione olejki (ok. 2 łyżeczki) i wcale nie muszą być to te najdroższe i najbardziej wydziwione, ja wybieram dziś olejek z pestek winogron, oliwę i może dodam parę kropel arganowego, bo świetnie na mnie działa. Jak robię peeling do ciała często mieszam kawę z balsamem albo tylko z oliwą.  Naszą miksturę można wzbogacić również o brązowy cukier, płatki owsiane, wiórki kokosowe czy zmiażdżone orzechy , warto sobie popróbować i określić co najlepiej nam służy. Starajmy się tylko, aby nasze składniki były naturalne.





 Przygotowaną mieszankę nakładamy na zwilżoną letnią wodą skórę twarzy i masujemy ok. 2 minut. Jak za długo przetrzymamy kawę na buzi to może wysuszyć, dlatego po peelingu od razu spłukujemy dokładnie letnią wodą. Zbyt mocne tarcie również może spowodować podrażnienia jak przy każdym peelingu, tak więc pamiętajmy, żeby cały zabieg wykonać subtelnie : ) 


Działanie:

  • oczyszczenie skóry i odblokowanie zapchanych porów
  • spłycenie i zmniejszenie widoczności istniejących blizn potrądzikowaych
  • nawilżenie i wygładzenie skóry
  • pozbycie się starego martwego naskórka
  • wyrównanie kolorytu skóry
  • przy regularnym stosowaniu (1 do 2 razy w tyg.): zmniejszenie liczby wyprysków
Niektóre efekty zauważymy już po pierwszym zastosowaniu, na inne będzie trzeba niestety troszkę poczekać i pamiętać o regularnym stosowaniu. Dla mnie jest to najlepszy peeling i żadnego innego nie używam. Na ciało również działa super, jest to jedyny znany mi peeling po którym faktycznie znika cellulit : D Na skórę dotkniętą tą dolegliwością nakładamy naszą mieszankę (koniecznie z dodatkiem olejku pomarańczowego), wykonujemy peeling i zawijamy się z tą kawą folią spożywczą oraz ciepłym ręcznikiem. Taki kompres zostawiamy na 20 minut i spłukujemy, a potem nawilżamy skórę, bo jak mówiłam kawa może wysuszać przy długim przetrzymaniu. Stosujemy raz do 2 razy w tyg., na efekty serio nie trzeba długo czekać, skóra staje się jędrniejsza, cellulit mniej widoczny. Jedynym minusem jest niewygoda przy stosowaniu i bałagan w łazience, ale kobietki wszystko zniosą dla świetnych efektów, ja Was znam (a raczej nas) ; )) Żeby zrobić zdjęcia specjalnie polazłam do pokoju bo w łazience złe światło i właśnie zrobiłam tajfun : D




Tak więc polecam Wam serdecznie i życzę powodzenia przy sprzątaniu potem : ) I pamiętajcie, że najlepszym makijażem i podstawą najlepszego makijażu jest piękna, zadbana cera : ) Pozdawiam : )



                                                             Natalka : **





Przed każdym użyciem nowych produktów, olejków czy mikstur robimy koniecznie próbę uczuleniową!






Czytaj więcej 46 Comments